Display_43_thumb_nowoczesna_365dni_pisu

Podsumowanie roku rządów PiS w obszarze ochrony zdrowia

powrót

Minął rok od zaprzysiężenia rządu Beaty Szydło. Wiele się wydarzyło. Czas zatem dokonać pierwszych podsumowań działań Rady Ministrów, w obszarze szczególnie mi bliskim, czyli ochronie zdrowia.

Celem każdego rządu jest usprawnienie funkcjonowania państwa oraz poprawa poziomu jakości życia obywateli. Każdy z nas powinien zatem odpowiedzieć na pytanie, czy przez ten rok nasze codzienne życie się zmieniło? I czy jest lepiej?

Jako lekarz chciałbym przede wszystkim zwrócić uwagę na zmiany w systemie ochrony zdrowia. Minister Radziwiłł od wielu miesięcy zapowiada wielką reformę. Na podstawie informacji przekazywanych mediom wiemy, że od stycznia 2018 roku nie będzie funkcjonował już Narodowy Fundusz Zdrowia, a opieka zdrowotna będzie finansowana bezpośrednio z budżetu państwa. To nic innego jak powrót do czasów głębokiego socjalizmu! Brak kontroli kosztów jest bardzo niebezpieczny, gdyż ochrona zdrowia może pochłonąć nieskończone fundusze, wcale nie gwarantując efektywności ich wydatkowania, a centralne przetargi i zamówienia mogą służyć rozwojowi sytuacji korupocjogennych.

Kolejną ważną zmianą jest projekt stworzenia sieci szpitali. Całkowicie przekształcone zostaną zasady finansowania tych placówek, co samo w sobie nie jest złe. Problem jednak polega na tym, że obecny projekt pomija szpitale specjalistyczne o profilu reumatologicznym, geriatrycznym, czy ortopedycznym. Jeżeli ustawa wejdzie w życie w obecnym brzmieniu, placówki te stracą finansowanie i upadną, a pacjenci pozostaną bez opieki.

Mam wrażenie, że PiS w zagadnieniu ochrony zdrowia kieruje się przede wszystkim zasadą negowania wszystkiego, co wydarzyło się przez ostatnie 27 lat. Minister Zdrowia swoimi pomysłami chce doprowadzić do likwidacji podmiotów prywatnych bez zwiększania finansowania dla jednostek publicznych. Takie działania mogą mieć katastrofalne skutki.

Wreszcie, na koniec, chciałbym zwrócić uwagę na sytuację dwóch grup zawodowych, które w ostatnim roku mocno walczyły o swoje prawa. Z niewiadomych przyczyn posłowie PiS chcieli zablokować wejście w życie ustawy o zawodzie fizjoterapeuty. Dzięki protestom środowiska udało się to powstrzymać, jednak do tej pory nie doczekaliśmy się ogłoszenia aktów wykonawczych, bez których fizjoterapeuci nie mogą w pełni korzystać z przysługujących im praw.

W trudnej sytuacji są również lekarze rezydenci. W minionym roku wskazywali oni rządzącym najważniejsze problemy, jakie trapią polski system ochrony zdrowia tj. niedofinansowanie, brak efektywności pracy, czy nieodpowiednią politykę kadrową. Mimo wielu rozmów do tej pory nie udało się osiągnąć kompromisu i wprowadzić konieczne zmiany. Wręcz przeciwnie, na 2017 rok zaplanowano mniejszą liczbę rezydentur.

W zakresie ochrony zdrowia rok rządów PiS oceniam bardzo negatywnie. Zamiast rozwiązywać problemy Ministerstwo Zdrowia je piętrzy. Obawiam się, że jeżeli rządzący nie cofną się w swoich postulatach, czeka nas poważny kryzys w ochronie zdrowia, którego zażegnanie zajmie nam wiele lat.