Display_43_thumb_l1760199

Czy zdrowie Polaków traktowane jest priorytetowo?

powrót

Od początku maja trwa protest fizjoterapeutów, którzy domagają się godnych warunków pracy i płacy. Pomimo podjętych rozmów z ministerstwem zdrowia strony sporu nie doszły dotąd do porozumienia. Do protestu fizjoterapeutów dołączyli też diagności laboratoryjni. Sytuacja w ochronie zdrowia z dnia na dzień jest coraz trudniejsza.

Dotychczasowe rządy, w tym obecny, nie miały odwagi i chęci, by poprawić ochronę zdrowia. Zdrowie obywateli nigdy nie było traktowane jak inwestycja, ale koszt, który trzeba ograniczać. Co więcej, Polska od lat zmaga się też z brakiem kadry medycznej, bo wykształceni w naszym kraju specjaliści wyjeżdżają za granicę w poszukiwaniu lepszych warunków pracy i płacy. W efekcie - mimo zwiększenia nakładów na system ochrony zdrowia - kolejki do lekarzy się wydłużają. Wg danych portalu „Ciekawe liczby” w 2013 r. na wizytę u specjalisty pacjent musiał czekać ok 2,5 miesiąca. Dzisiaj w kolejce do lekarza musi spędzić już 4 miesiące.

Nic dziwnego, że pracownicy z sektora ochrony zdrowia protestują. W tej kadencji Sejmu resort zdrowia swoimi działaniami zmusił do takich działań m.in. rezydentów, pielęgniarki i położne czy ratowników medycznych. 1 czerwca w Warszawie odbyła się z kolei manifestacja Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Niezmiennie pracownicy związani z systemem ochrony zdrowia domagają się zwiększenia nakładów do min. 6,8% PKB w ciągu najbliższych trzech lat (co i tak w stosunku do zaleceń WHO jest jednym z najniższych wskaźników), skrócenia kolejek, rozwiązania problemu braku personelu medycznego, likwidacji nadmiernej biurokracji oraz poprawy warunków pracy i płacy.

Tylko systemowe, a nie doraźne rozwiązania są szansą na uzdrowienie sektora ochrony zdrowia. To kluczowe - bo jak podkreślają członkowie Porozumienia Zawodów Medycznych - zdrowie to nasz priorytet. Wszyscy jesteśmy przecież pacjentami.