Display_43_thumb_mr

Czy Agencja Badań Medycznych w takim kształcie ma rację bytu?

powrót

Styczniowe prace Komisji Zdrowia skupiły się na projekcie ustawy o Agencji Badań Medycznych. Takie rozwiązania powinny służyć rozwojowi polskiej medycyny oraz wsparciu badań prowadzonych przez naszych specjalistów. Niemniej, projekt ten trzeba oceniać przez pryzmat dotychczasowych działań rządu Prawa i Sprawiedliwości – nie tylko w obszarze ochrony zdrowia.

Wiele wątpliwości budził pierwotny brak procedury konkursowej, bez której wyłonione miały zostać władze Agencji i należało traktować to jako działanie w pełni przemyślane. Jednak w ramach prac specjalnej podkomisji i pod wpływem nacisków wszystkich posłów opozycji Prawo i Sprawiedliwość zdecydowało się wycofać przepisy, które w niejasny sposób określały wymagania względem kandydatów na poszczególne stanowiska kierownicze. W efekcie Agencją będzie kierowała osoba wyłaniana w drodze konkursu.

Wątpliwości budził też sposób finansowania całej Agencji. Projektowany odpis z NFZ w wysokości 0,3% przychodów przekazywany corocznie na działalność to uszczuplenie potrzebnych środków na realizację świadczeń zdrowotnych dla pacjentów. Ich prognozowany zwrot w postaci wypracowania przez agencję nowych rozwiązań możliwych do wdrożenia w polskim systemie ochrony zdrowia, to w chwili obecnej tylko zapis uzasadniający ustawę. Tymczasem wydłużają się kolejki do specjalistów, a zadłużenie szpitali osiąga rekordowe poziomy.

Na co przeznaczone będą miliony zabrane z NFZ?

Niestety pod rządami PiS postępuje ideologizacja opieki zdrowotnej: likwidacja programu in vitro, krok po kroku wprowadzane klauzule sumienia dla różnych profesji pracujących z pacjentami, eliminowanie prywatnych świadczeniodawców jak miało to miejsce w przypadku ustawy o tzw. sieci szpitali, czy przeznaczanie 100 mln złotych na program naprotechnologii - to tylko nieliczne przykłady traktowania systemu ochrony zdrowia jak swojego prywatnego gabinetu. Teraz jesteśmy świadkami tworzenia agencji, której budżet będzie sięgał kilkuset milionów złotych rocznie. Jej prezes będzie miał wpływ zarówno na regulamin konkursu, ocenę zgłoszonych projektów oraz będzie jednoosobowo rozpatrywał ewentualne odwołania od wyników konkursu.

Wszyscy jesteśmy beneficjentami badań medycznych niezależnie od tego, jakie wartości wyznajemy. Ich dofinansowanie powinno być dla nas priorytetem. W pierwszej kolejności musimy jednak ustabilizować system i zapobiec dalszemu zadłużaniu szpitali. Nie da się tego osiągnąć pomniejszając stale budżet NFZ.